FIltr i ban

Pozycjonowanie stron internetowych to proces, który wymaga wiedzy, determinacji i systematyczności. Wbrew pozorom to nie jest kilka kliknięć czy wpisanie strony do kilku katalogów stron internetowych. 

Jednak zdarzają się pozycjonerzy, który za wszelką cenę chcą osiągnąć jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Oferują swoim klientom ekstremalnie szybkie terminy i niskie stawki wykonania zlecenia. Te dwie rzeczy powinny być wskazówką, że coś może być nie tak.

Najczęstszym problemem z takimi pozycjonerami jest fakt, że chcąc umieścić jak najwięcej słów kluczowych na stronie umieszczają je w postaci niewidocznego tekstu dla użytkownika, a widocznego dla wyszukiwarki. Dzięki takiemu zabiegowi można zwiększyć zasób słów kluczowych na jakie trafiać będą na naszą stronę potencjalni klienci. Minusem takiego rozwiązania jest fakt, że takie zabiegi są skutecznie wykrywane przez Google lub naszą konkurencję, która doi Google może na nas donieść.

Kolejnym znanym trikiem pozycjonerów są SWL'e, czyli Systemy Wymiany Linków. Jeśli osoba umieści skrypt jakiegoś SWL'a na stronie klienta to jest to gorsze niż strzał w stopę. Oczywiście wymiana linkami pomiędzy powiązanymi ze sobą witrynami to nic złego, ale wszystko musi mieć swoje logiczne uzasadnienie. W przypadku SWLi bezzasadny jest fakt, że linki zmieniają się dynamicznie. To dla użytkownika dobre nie jest, a więc i dla wyszukiwarki.

W związku z tymi technikami Google może dać naszej witrynie filtr bądź ban. Filtr jest najczęściej czasowym przesunięciem w dół naszej witryny na wybrane frazy do momentu poprawienia strony. Ban natomiast jest już ekstremalnym rozwiązaniem - wyrzuceniem strony z wyszukiwarki.

stat4u